18 marca poinformowano, że ostatniej nocy, podczas snu, zmarł w wieku 88 lat były astronauta NASA Alfred Merrill Worden. Był jedną z 24 osób, które miały okazję oglądać Księżyc z bliska, choć nie chodził po jego powierzchni.

Urodzony w 1932 roku Worden ukończył w 1955 roku Akademię Wojskową w West Point, a w 1963 Uniwersytet Michigan, gdzie uzyskał magisterium z dziedziny lotnictwa i astronautyki. Od roku 1955 w szeregach USAF, gdzie latał na rozlicznych typach samolotów, w 1963 roku zdobył uprawnienia instruktora.

Alfred Merrill Worden, portret z roku 1971 w skafandrze A7L.

Jego nalot wyniósł 4000 godzin, w tym 2500 na samolotach odrzutowych. W kwietniu 1966 r. został członkiem piątej grupy astronautów NASA. W roku 1969 przygotowywał się do roli pilota modułu dowodzenia statku Apollo-12 w załodze rezerwowej. Zgodnie z ówczesną niepisaną regułą, trzy loty później, w misji Apollo-15 pełnił tę samą funkcję, ale już w załodze podstawowej. Jej dowódcą był David Scott, a pilotem modułu księżycowego Charles Duke. Misja rozpoczęła się 26 lipca 1971 roku. Trzy dni później statki weszły na orbitę wokół Księżyca. Współtowarzysze Wordena spędzili na powierzchni Księżyca trzy dni, po czym powrócili do modułu dowodzenia. W tym czasie Worden realizował rozległy program obserwacji powierzchni Srebrnego Globu, ale także tak subtelnych zjawisk, jak przeciwblask oraz postulowane wówczas przez polskiego astronoma Kazimierza Kordylewskiego obłoki pyłowe. 4 sierpnia statek opuścił rejon Księżyca i udał się w podróż powrotną. Następnego dnia Worden, jako pierwszy w historii człowiek wykonał wyjście na zewnątrz statku, znajdującego się w dalekiej przestrzeni kosmicznej – 317 tysięcy kilometrów od Ziemi. Jego wyjście na zewnątrz statku miało na celu odzyskanie kasety z filmami z umieszczonego w module serwisowym statku zestawu instrumentów naukowych. Poza statkiem spędził 39 minut. Jedyny lot Wordena zakończył się 7 sierpnia i trwał 12 dni, 7 godzin, 11 minut i 52 sekundy.

Worden na zewnątrz statku podczas lotu z Księżyca na Ziemię.

Po powrocie pracował w Wydziale Badań Systemowych w ośrodku badawczym NASA im. Amesa. We wrześniu 1975 r. odszedł jednocześnie z agencji, jak i – w stopniu pułkownika – z Sił Powietrznych. Przez kolejne dwie dekady zajmował się prywatnym biznesem, był konsultantem i dyrektorem technicznym w kilku znaczących firmach. Worden dwukrotnie odwiedził Polskę, po raz pierwszy z całą załogą Apollo-15 w styczniu 1972 roku, po raz drugi we wrześniu ubiegłego roku.

Podpis: Waldemar Zwierzchlejski (fot.: NASA).