17 lutego firma Space Exploration Technologies Corporation (SpaceX) przeprowadziła z powodzeniem misję Starlink v1-4. Jej podstawowym celem było umieszczenie na orbicie zestawu sześćdziesięciu satelitów typu Starlink v1.0.

Operację przeprowadzono z kompleksu startowego SLC-40 na Przylądku Canaveral. Do wyniesienia zastosowano własną rakietę nośną firmy, typu Falcon 9 v1.2 Block 5. Pierwszy stopień o numerze seryjnym B1056 został użyty już po raz czwarty. Rakieta oderwała się od wyrzutni o godzinie 15:05:55 czasu uniwersalnego (10:05:55 lokalnego). Silniki pierwszego stopnia działały przez dwie i pół minuty lotu, po czym doszło do rozdzielnia obu stopni rakiety. Kilka sekund później uruchomiono silnik drugiego stopnia.

Start Falcona-9.

W sto dziewięćdziesiątej sekundzie lotu odrzucono obie połówki osłony aerodynamicznej. Podczas, gdy drugi stopień kontynuował wznoszenie, pierwszy rozpoczął opadanie ku zlokalizowanej na Atlantyku, 629 km od miejsca startu, platformie odbiorczej OCISLY (Of Course I Still Love You). Po uruchomieniu silnika mającego złagodzić ponowne wejście stopnia w atmosferę, co nastąpiło na początku ósmej minuty lotu, około T+8 minut 30 sekund rozpoczęto hamowanie do lądowania.

Stos sześćdziesięciu satelitów Starlink przed zainstalowaniem w owiewce.

Z nieujawnionych dotąd przyczyn stopień nie wylądował na barce, lecz łagodnie zwodował w jej bezpośrednim sąsiedztwie piętnaście sekund później (obecnie jest on holowany przez statek Commander do Filadelfii).  Niemal w tej samej chwili, bo w T+8 minut 50 sekund zakończył pracę silnik drugiego stopnia, który wszedł na orbitę o pułapie 220-393 km i nachyleniu jej płaszczyzny do płaszczyzny równika równym 53°. To nowość, poprzednie satelity tego typu wynoszono na prawie kołową orbitę na wysokości około 290 km, skąd, po przetestowaniu ich funkcjonalności, za pomocą własnego napędu jonowego (czynnikiem roboczym jest krypton), osiągały orbitę roboczą na wysokości około 550 km. Firma oznajmiła, że będzie to odtąd standardowa procedura.

Stos sześćdziesięciu satelitów Starlink krótko przed uwolnieniem.

Niestety nie powiodło się uchwycenie połówek owiewki rakiety w sieci rozpięte nad statkami Ms. Chief i Ms. Tree, znajdującymi się w odległości około 700 km od Cape Canaveral. Opadające na spadochronach owiewki prawdopodobnie trafiły w ich maszty i zostały uszkodzone w stopniu wykluczającym ich ponowne użycie.

Satelita Starlink.

Nowa paczka satelitów zwiększyła liczebność konstelacji do 300 jednostek, co wkrótce pozwoli uruchomić usługę dostępu do satelitarnego Internetu w Ameryce Północnej. Satelity mają masę 260 kg każdy, co oznacza, że masa całkowita ładunku w jednym locie przekracza 15 ton. Docelowo, do roku 2027, na orbicie ma znaleźć się blisko 12 tysięcy egzemplarzy Starlinków.

Barka odbiorcza OCISLY wróciła do portu z niczym.

Podpis: Waldemar Zwierzchlejski.