Dzięki działalności nieformalnej grupy amatorów-astronomów, hobbistycznie zajmujących się śledzeniem satelitów, nie ma już wątpliwości, że nad naszymi głowami od kilku tygodni toczy się orbitalna gra w kotka i myszkę. Kotami są rosyjskie satelity Kosmos 2542 i 2543, a myszką amerykański USA-245.

Ponieważ zarówno „Kosmos”, jak i „USA”, są to nazwy seryjne, nadawane różnym obiektom, których cel jest utajniony, trzeba wyjaśnić, kto jest kim.

Zacznijmy od myszki. Jest to amerykański satelita zwiadu optycznego typu KH-11 (keyhole, dziurka od klucza), wyniesiony na orbitę w roku 2013, operujący na orbicie o pułapie około 280-1000 km i posiadający dosyć spore możliwości manewru. Natomiast historia kotów przedstawia się następująco. 25 listopada ub. r. z kosmodromu w Plesiecku wystrzelona została rakieta nośna Sojuz-2 w lekkiej wersji 1w. Na jej szczycie umieszczono dodatkowy stopień manewrujący Wołga, który umieścił na nietypowej dotąd orbicie o pułapie 368-858 km i inklinacji 97,9º tajnego satelitę Kosmos 2542. Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej poinformowało, że celem satelity jest obserwacja i inspekcja innych rosyjskich satelitów oraz obrazowanie powierzchni Ziemi. Gdy 6 grudnia odłączony od niego został niewielki subsatelita Kosmos 2543, sytuacja się nieco przejaśniła.

Wizja artystyczna satelity obserwacji orbitalnej.

Po początkowych testach w okolicach satelity macierzystego (do 10 km), rozpoczął on serię manewrów, w wyniku których perigeum jego orbity zostało podniesione 13 grudnia do 423 km, dzień później do 454 km, a 16 grudnia do 590 km, a jeszcze później orbitę podniesiono do pułapu 589-860 km. Wskazuje to na podobieństwo z misją satelitów Kosmos 2519 i 2521 z roku 2017 oraz dwóch Kosmosów (dotychczas nie udało się dopasować ich numerów do przeprowadzanej misji), wyniesionych w lipcu 2019 roku. Zatem byłyby to odpowiednio:

Może Cię zainteresować:

Celem programu kosmicznego cywilno-wojskowy satelita

Celem programu kosmicznego cywilno-wojskowy satelita

Dzięki nieformalnej grupie amatorów-astronomów, hobbistycznie zajmujących się śledzeniem satelitów, nie ma już wątpliwości, że nad naszymi głowami od kilku tygodni toczy się orbitalna gra w kotka i myszkę. Czytaj dalej
Kolejny amerykański satelita wywiadowczy wędruje na orbitę

Kolejny amerykański satelita wywiadowczy wędruje na orbitę

Dzięki nieformalnej grupie amatorów-astronomów, hobbistycznie zajmujących się śledzeniem satelitów, nie ma już wątpliwości, że nad naszymi głowami od kilku tygodni toczy się orbitalna gra w kotka i myszkę. Czytaj dalej

– trzeci egzemplarz satelity obserwacji orbitalnej z dalekiej odległości (program Niwelir, indeks GRAU 14F150, budowany przez NPO Ławoczkina na bazie platformy Karat-200);

– prawdopodobnie już szósty egzemplarz satelity obserwacji orbitalnej z bliskiej odległości (program Niwelir, indeks GRAU 14F153, budowany przez Centralny Instytut Naukowo-Badawczy Chemii i Mechaniki, poprzednie to Kosmos 2491, 2499, 2504, 2521 i jeden z lipcowych Kosmosów).

Po dokonaniu grudniowych manewrów zwrócono uwagę na pewne podobieństwo orbit Kosmosa 2543 i USA-245. Różnica nachyleń płaszczyzn orbit była mniejsza, niż jeden stopień, co powodowałoby bliskie (30-40 km) przeloty mniej więcej raz na cztery dni z prędkościami względnymi rzędu 30-270 m/s. Jednak 10 grudnia USA-245 podniósł swoją orbitę z 272-985 km do 286-999 km – to rutynowa procedura w celu podtrzymania stałych warunków oświetleniowych fotografowanych celów, a Kosmos pozostał na swojej dotychczasowej.

Od tego czasu satelita nie wykazywał żadnej aktywności i zaczęto uważać, że mogła być to zwykła koincydencja. Jednak 20 stycznia nieoczekiwanie pojawił się drugi kot – zaczął manewrować Kosmos 2542. Seria zmian orbity, wykonanych w ciągu trzech dni, zmieniła jej pułap na 369-915 km (tymczasem USA-245 poruszał się na wysokości 283-1002 km), z inklinacją różniącą się jedynie o 0,55°, a czasem obiegu o jedną sekundę. Na tej orbicie regularnie zbliża się do celu na odległość 150 do 300 km, a niekiedy nawet na 15 km. Co wówczas robi? Zapewne jedynie fotografuje i być może przeprowadza nasłuch elektroniczny, ale łatwo sobie wyobrazić, że podobny satelita zacznie zakłócać łączność, uruchomi laser, bądź konwencjonalny ładunek wybuchowy…

Oczywiście sytuacja taka była nie do przyjęcia dla Departamentu Obrony USA i niemal natychmiast, bo 23 stycznia, orbita „myszy” została zmieniona. W reakcji na to, 31 stycznia orbitę zmienił ponownie Kosmos 2542. Nowa spowodowałaby serię bardzo bliskich przelotów w dniach 7-10 lutego, jednak 3 lutego USA-245 zareplikował na ten manewr taką korektą orbity, która odsunie w czasie zbliżenia do 20 lutego. Jaka będzie odpowiedź kota?

Podpis: Tomasz Górski (fot.: Getty Images/EyeEm, Jose Luis Stephens).