Od ubiegłego roku do wyznaczonego na 9 kwietnia startu statku Sojuz MS-16 przygotowywały się dwie załogi. W skład podstawowej wchodzili dwaj Rosjanie – dowódca Nikołaj Tichonow i inżynier pokładowy Andriej Babkin oraz amerykański inżynier pokładowy Chris Cassidy, w załodze rezerwowej ich funkcje pełnili odpowiednio Anatolij Iwaniszyn, Iwan Wagner i Stephen Bowen.

Mieli oni uczestniczyć w dobiegającej końca Ekspedycji 62, a następnie do 22 października wypełniać zadania Ekspedycji 63 na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Jednak 18 lutego, podczas porannego joggingu, Tichonow doznał urazu oka, do którego dostała się gałązka rosnącego przy ścieżce drzewa. Ponieważ leczenie skaleczenia potrwa kilka tygodni, kosmonauta został odsunięty od przygotowań.

Pierwotna załoga podstawowa – Cassidy, Tichonow i Babkin.

Uwzględniając stanowisko NASA, które zdecydowało o wysłaniu w kwietniu Cassidy’ego, postanowiono przesunąć do załogi podstawowej obu Rosjan z załogi dublerskiej. Tichonow może mówić o prawdziwym pechu, gdyż jest to już czwarty przypadek, gdy jego lot kosmiczny zostaje odwołany. Po raz pierwszy stało się tak, gdy miał lecieć w Sojuzie MS-04, ale jego udział został anulowany, gdyż zdecydowano o zmniejszeniu rosyjskiej obsady ISS z powodu cięć w budżecie Roskosmosu. Następnie miał lecieć w Sojuzie MS-10, ale z powodu ciągłych opóźnień w wystrzeleniu modułu laboratoryjnego Nauka, do którego uruchomienia został specjalnie przeszkolony, jego udział w tej misji uznano za bezproduktywny. Trzeci przydział, do Sojuza MS-15, również nie skutkował jego debiutem w roli kosmonauty, gdyż z powodu awarii wyniesienia Sojuza MS-10, kolejne załogi zostały przeformowane. Zmiana załogi pociąga za sobą kolejne potencjalne problemy.

Pierwotna załoga rezerwowa – Bowen, Iwaniszyn, Wagner.

Ponieważ Ekspedycja 63 praktycznie przez cały swój pobyt będzie miała w swym składzie tylko jednego Amerykanina, na wypadek konieczności wykonania wyjścia na zewnątrz amerykańskiego segmentu stacji (wymaga to udziału dwóch astronautów) do operacji tej przeszkoleni zostali Tichonow i Iwaniszyn, natomiast do operowania wysięgnikiem CanadArm2 przeszkolono jedynie Babkina. W tej sytuacji realne staje się przedłużenie planowanego na kilka dni pierwszego lotu załogowego statku Crew Dragon do kilku tygodni. NASA co prawda nie podjęła – jeszcze – takiej decyzji, jednak na wszelki wypadek pilot statku Robert Behnken rozpoczął już w połowie lutego trening przygotowujący go do takiego działania.

Start załogowego Dragona do misji demonstracyjnej DM-2 spodziewany jest w dniu 7 albo 20 maja, w zależności od tego, czy NASA zdecyduje się na misję krótką, czy przedłużoną. W chwili obecnej wiele wskazuje na to, że będzie to raczej lot wydłużony.

Podpis: Waldemar Zwierzchlejski (fot.: Roskosmos).